Gry - meble młodzieżowe - hotel konferencje

Untitled Document

Nieme porozumienie

Pochwycił on tajemnicę niemego porozumienia się twórcy z otoczeniem, tajemnicę, której błahe na oko drogi i środki rozebrać się i ująć miarą sądu nie dadzą, niedostępne bezpośredniemu ocenieniu, wymykają się bliższej analizie. Tajemnica ta, polegająca na skupieniu w drobiazgowym rysie jakichś olbrzymich motywów, jest dzieckiem naszego wieku, kapryśnego, nerwowego, zrodzonego z miliona nieokreślonych uczuć, chęci, nie spełnionych dążeń i pragnień, znali ją w poezji Heine, w muzyce Chopin - w malarstwie pochwycił ją Grottger>.
Słowa te są głęboko psychologicznymi - ocenia Żeromski. - Twierdzę to na podstawie wrażeń, jakich doznawałem patrząc na kopie obrazów Grottgera, pomieszczonych dawniej w . Pamiętam, że całymi godzinami dumałem nad jego , , i , a szczególnie nad cudownym obrazkiem zatytułowanym: ... Jakieś głosy święte wołały do mnie z tego obrazka, wszystkie świętości i zachwyty sztuki, wszystkie nie dośnione sny. Czczę imię Grottgera, bo obudził we mnie głos sumienia i cnoty. Pamiętać będę ten obrazek na całe życie".13
Kiedy Konopnicka zaczęła się interesować "poezją Grottgerowskiego ołówka"?

Szczegóły jej biografii mówią o przejawach zarówno swoistego kultu wobec twórczości Grottgera, jak i o tym, że szukała śladów upamiętniających jego biografię. Trafiła prawdopodobnie również do najbliższych Grottgera, gdyż nazwisko jej było - jak podają biografiści "Arthura i Wandy" - w pamiątkowej księdze przechowywanej przez Wandę Monne, narzeczoną Grottgera.14 W "Notatach" L. S. Korotyńskiego1S, który pierwszy badał ślady tych zainteresowań w życiu i twórczości poetki, znajdujemy następujący fragment:
"Kto był u M[arii] K[onopnickiej] w mieszkaniu przy ul. Hożej [teraz nr 72] lub na Wiejskiej, we Frascati, ten spostrzegał albumiki na stole i kopię jego obrazów we ścianie. Kiedy w r. 1890 udała się na tułaczkę, nim znalazła względny przytułek w Żarnowcu, przebywała czas jakiś w Zurychu i stamtąd w jednym z listów (27 V 1891) pisze - z mieszkania przy Seefeld-Wiesen--Strasse 8 - Grottgera. Z okna mego widać ogrody aż do samej Zurichberg - a na górze ciemnieją jodły. Przy takim horyzoncie nie może być wesoło. Góra ta zamyka świat przede mną>".
Z kolei, w następnym cytowanym przez Korotyńskiego liście z dn. 3 VII 91 (mieszkanie przy Florastrasse 52) wzmianka:
"Na drzwiach mapa Polski, na obiciu, szpilkami przytwierdzony i Grottgera".
Najbardziej jednak charakterystyczne wyznanie poetki znajdujemy w liście do stryja 16, ze względu nie tylko na adresata, treść, ale i na datę roczną: 1886, upamiętniającą ukazanie się w "Tygodniku Ilustrowanym" tekstu do "Litua-nii". W tym samym czasie -jak wynika z tego listu - odwiedziła Konopnicka na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie grób Artura Grottgera.

biżuteria : stoliki : ogrody : biuro tłumaczeń : broker ubezpieczeniowy : suknie ślubne : hotele Mazury : noże składane :